Wołkowyja – spokojna przystań

Nad samym Jeziorem Solińskim, położona jest piękna wioska Wołkowyja. Otoczona wspaniałymi wzgórzami co roku przyciąga wielu turystów, poszukujących ciszy, spokoju i możliwości obcowania z naturą. W wiosce najbardziej rozwinęła się agroturystyka. W ostatnich latach jest to najbardziej popularna forma spędzania wolnego czasu. Działa też kilka ośrodków wczasowych, pensjonaty, pokoje do wynajęcia oraz w pełni wyposażone domki letniskowe. Położenie Wołkowyi nad Jeziorem Solińskim [info na Wikipedii] sprawia, że jest to miejsce niezwykle atrakcyjne. Piękne, niepowtarzalne widoki sprawiają, że zapominamy o codziennych problemach.

Dla turystów, którzy chcieliby się poczuć jak ci pierwsi, którzy w latach pięćdziesiątych zaczęli odwiedzać te tereny ciekawym pomysłem będzie wyprawa z plecakiem i z namiotem. Tak jak dawniej, kiedy ludzie przyjeżdżający w te dzikie tereny zdani byli tylko na siebie możemy podążyć ich śladem. Nieprzetarte ścieżki, namiot, zapas żywności i ciężki plecak przez wiele lat były głównymi atrybutami podczas bieszczadzkich wędrówek. W trudzie i mozole zdobywało się wtedy bieszczadzkie bezdroża. Nagrodą była samotność i nie zmącony niczym kontakt z pierwotną przyrodą. Z roku na rok jest łatwiej. Drogi umożliwiają dostęp coraz bliżej gór. W gospodarstwach można znaleźć miejsce na sen [rozkład noclegów ➦ Meteor], a sklepach kupić żywność. Powstały domy wycieczkowe i schroniska. Miejmy nadzieję, że na tym się zakończy zagospodarowanie Bieszczad. Może warto jeden dzień pobytu w Wołkowyi przeznaczyć na taką wyprawę?

Dla mniej odważnych pozostają łatwiejsze szlaki turystyczne, biegnące przez najbardziej malownicze tereny. Można wybrać się szlakiem drewnianych cerkwi, których w Bieszczadach jest naprawdę sporo. Odwiedzić pobliskie Myczkowce zaporą. Bóbrkę z widowiskowym kamieniołomem, na który można się wspiąć i z dużej wysokości popatrzeć na Solinę i wspaniałe okolice. Jako ciekawostkę można dodać, że w kamieniołomie tym kręcone były sceny do polskiego filmu. Z resztą całe Bieszczady są dość często wykorzystywane w filmach. Najgłośniejszy film o Bieszczadach w ciągu ostatnich lat to chyba „Watacha”. Każdy chyba oglądał "Dom zły" , Smarzowskiego. Film zdobył popularność w Polsce i za granicą. Stał się nawet reklamą. Chociaż Bieszczad reklamować nie trzeba. Rozumie to każdy kto tutaj był. A jeśli był, to na pewno wróci.

Szczypta giżyckiej historii

Giżycko (facebook Giżycko) jest miastem o niezwykle barwnej i bogatej historii, która zaintryguje nie tylko zapalonego badacza przeszłości. Mało kto wie, że początki miejscowości według badań sięgają aż 15 000 lat wstecz, a więc już z przełomu epoki brązu i żelaza. Na terenie dzisiejszego Giżycka badacze odnaleźli róg renifera, przysypany piaskiem w okolicy jeziora. Tak długa historia sprawia, że poznanie przeszłości tego miasta to prawdziwa gratka dla miłośników badania minionych lat. Warto podkreślić, że tereny te w XIII wieku zostały podbite przez zakon krzyżacki. W wieku XIV rycerze wznieśli tu zamek, pełniący funkcje grodu obronnego. Częściowo przetrwał on aż do dziś.

Miasto przeżywało wiele najazdów i ataków, zawsze jednak wychodziło z nich obronną ręką. Tak się jednak nie stało w wieku XIX, kiedy to zostało niemal doszczętnie spalone. Dobre lata dla Giżycka nastały dopiero w XIX wieku i to dopiero w jego II połowie. Wówczas jakość i poziom życia mieszkańców znacznie się poprawił. Wielkie jeziora zostały ze sobą połączone kanałami, dzięki którym możliwa stała się żegluga, a więc łatwiejsza była komunikacja, a także transport towarów. Powstawały też drogi, a standard życia znacznie się podnosił. Otwierano szkoły, a dzieci zaczęły zdobywać cenne wykształcenie. Giżycko stało się popularne turystycznie w okresie międzywojennym. Powstawały nowe punkty gastronomiczne, uruchamiano żeglugę pasażerską, otwierano hotele i ośrodki (noclegi Giżycko). oferujące turystom luksusowe miejsca na sen. Giżycko stopniowo nabierało znaczenia turystycznego.

Dobra passa zakończyła się w czasie II wojny światowej, kiedy to większość miasta została splądrowana i zniszczona. Po wojnie nadciągać zaczęli osadnicy z różnych rejonów, zasiedlali oni zniszczone miasto, a sytuacja powoli zaczęła się stabilizować. Dzisiaj Giżycko stanowi jeden z najchętniej odwiedzanych kurortów w całej Krainie Wielkich Jezior. Co więcej, jest to obszar, na którym tych akwenów jest najwięcej w całej Polsce. Baza noclegowa, podobnie zresztą jak gastronomiczna jest niezwykle bogato rozwinięta i wciąż się rozwija. Miasto jest bardzo przyjazne dla przyjeżdżających tutaj turystów, a panująca tutaj serdeczna atmosfera zachęca do pozostania tutaj jak najdłużej. Nic dziwnego, okolice Giżycka są naprawdę piękne, a widoki zapierają dech w piersi.

Latarnia morska w Kołobrzegu

Jeśli chcemy zobaczyć wiele ciekawych obiektów to mamy na to szansę nocując w Kołobrzegu. Latarnia morska jest obiektem, który konieczne trzeba zobaczyć. Ten zabytkowy obiekt jest jedną z najbardziej popularnych atrakcji turystycznych całego Kołobrzegu. Była ona także w przeszłości elementem murów obronnych w ramach twierdzy obronnej Kołobrzegu. Jej położenie nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, gdyż znajduje się nad brzegiem Morza Bałtyckiego.

Początki jej istnienia sięgają XVII wieku, gdy dokładnie w 1666 roku na samym szczycie wieży, która zbudowana jest na wzór latarni w Travemunde, rozpaliło się światło jak to bywa w tego typu obiektach mających za zadanie ułatwić statkom nawigację. Całością obsługi zajmowała się jedna osoba. Na samym początku światło zapalane było tylko w momencie, gdy statki zawijały do portu. Można przypuszczać, iż głównym powodem była oszczędność, ponieważ zapalona latarnia potrzebowała aż 80 kilogramów oleju rocznie. Kolejne lata następujące po jej wybudowaniu to liczne przebudowy.

W 1899 roku latarnia miała wysokość 25 metrów i posiadała zasięg dochodzący do 8 mil morskich. Dokładnie dziesięć lat później latarnia została przebudowana z użyciem cegły, zmieniono także system zasilania na gazowy. Przez to światło stało się żółte, a co za tym idzie zasięg zwiększył się do 12 mil morskich. Stan ten utrzymywał się do końca II wojny światowej, gdy opuszczające te tereny armia niemiecka wysadziła budynek w powietrze. Szybko po zakończeniu wojny podjęto kroki, aby ją odbudować.

Obecnie latarnia usytuowana jest na głównej platformie po dawnej twierdzy. W 1975 roku do latarni dobudowany został taras widokowy, dzięki czemu zyskała duży potencjał turystyczny. Panorama z tego miejsca obejmuje Morze Bałtyckie, zabudowę miasta wraz z portem. W mechanizmie oświetleniowym znajduje się soczewka o średnicy 50 centymetrów wraz z dwoma zestawami reflektorów halogenowych. Dodatkowo każda ze ścian posiada żarówkę o mocy 200W. Obecnie jest zasilana elektrycznie i ma najdłuższy z wcześniej wymienionych zasięgów wynoszący 16 mil morskich. Latarnia ta jest umieszczona w rejestrze zabytków, przez co może być udostępniana turystom.

Baza noclegowa tej perły Bałtyku (➼ Kołobrzeg) jaką jest Kołobrzeg jest bardzo atrakcyjna więc nie będzie większego problemu ze znalezieniem kwatery lub hotelu w niedalekiej odległości od latarni. Poza samym faktem widoków jakie można podziwiać z jej szczytu, dostępne jest także jedzenie, ponieważ jedna z sal zaadaptowana została jako tawerna. Dodatkową atrakcją są podziemia budynku i znajdujące się tam muzeum minerałów. Wewnątrz znajduje się również pokój o tematyce historycznej tego miejsca.

Przyjazna dla turystów Wetlina

Jednym z najbardziej popularnych miejsc w polskich Bieszczadach jest Wetlina, wieś stanowiąca główną bazę wypadową na bieszczadzkie szlaki turystyczne. Nazwa wsi pochodzi od nazwy jednego z rodzajów wierzby „wetlyny”. Do czasu zakończenia II wojny światowej zamieszkiwana była przez Bojków, którzy w 1945 roku zostali stąd wysiedleni. Wetlinę zasiedlono ponownie w latach 60. XX wieku.

Wetlina jest wsią o niezwykle ciekawej historii. To właśnie tutaj znajdowała się największa w całych Karpatach pięciokopułowa cerkiew, zbudowana na planie krzyża. Budynek ten nie przetrwał do dzisiejszych czasów, a na jego miejscu znajduje się dzisiaj kościół rzymskokatolicki.

Wetlina jest wsią o niezwykłych walorach turystycznych. Oprócz niesamowitych widoków, oczekujących tutaj na przyjezdnych wędrowców, podziwiać możemy rzadkie okazy przyrodnicze, a także niespotykane nigdzie indziej zwierzęta. Do takich należą przede wszystkim niedźwiedzie brunatne a także piękne okazy rysiów czy węży eskulapa.

Pomimo że Wetlina jest wsią niezbyt rozwiniętą cywilizacyjnie, baza noclegowa jest zaskakująco szeroko rozwinięta (meteor-turystyka.pl/noclegi,wetlina,0.html). Znajduje się tutaj dom wypoczynkowy PTTK a także schronisko młodzieżowe, oferujące przyjezdnym niedrogie noclegi. Wetlina w swojej ofercie posiada również gospodarstwa agroturystyczne, w których każdy może wynająć pokój na czas pobytu w Bieszczadach.

W Wetlinie kwitnie nie tylko życie turystyczne, a także życie kulturalne. Każdego roku odbywają się tutaj Bieszczadzkie Spotkania ze Sztuką Rozsypaniec, które są kontynuacją kultowego już festiwalu Bieszczadzkie Anioły. W Wetlinie odbywa się również festiwal „Jazz w Starym Siole” obejmujący zwykle około sześciu koncertów. Fani muzyki reggae z pewnością zainteresują się odbywającym się tutaj festiwalem muzyki tego gatunku, który ma miejsce w maju. Wetlina, jak i całe Bieszczady są inspiracją dla wielu lokalnych artystów. Prezentują oni swoje dzieła na organizowanych tu często wystawach.

Atrakcje w Sztutowie

Sztutowo to miejscowość, która najbardziej rozwinęła się pod kątem turystycznym dopiero po II wojnie światowej. Wcześniej wciąż była zabierana Polsce – czy to przez zabór pruski, czy przez III Rzeszę. Udało nam się odzyskać Sztutowo jedynie na 20 lat przed II wojną światową, kiedy zostało przyłączone do Wolnego Miasta Gdańska.

W trakcie kampanii wrześniowej, gdy Niemcy zajęli Pomorze i właśnie Gdańsk, znów straciliśmy Sztutowo. W tamtym czasie też przydarzyła się najbardziej bolesna i przerażająca część historii tej miejscowości – na terenie gminy powstał niemiecki obóz koncentracyjny KL Stutthof. Został zlikwidowany w 1945 roku, kiedy miejscowość z powrotem została przyłączona do Polski. Dziś po tym strasznym miejscu został jedynie ślad w postaci muzeum Stutthof, które wywołuje ciarki na plecach.

Po wojnie miejscowość zaczęła nabierać swojego turystycznego charakteru – i pod tym kątem znana jest do dzisiaj. Jej największą zaletą jest wspaniałe położenie – pomiędzy Zatoką Gdańską a Zalewem Wiślanym, na Żuławach Wiślanych. Jak ważne jest to dla historii tych terenów – możemy się przekonać, odwiedzając znajdujące się w pobliskich Kątach Rybackich Muzeum Zalewu Wiślanego.

Sztutowo jest otoczone rozmaitymi ciekawymi miejscowościami, położonymi w bardzo niewielkiej odległości. Jedną z nich są właśnie Kąty Rybackie. Oprócz muzeum, możemy w nich również wybrać się do parku dmuchańców "Piracka Zatoka" lub na rejs po Zalewie Wiślanym.

Nieopodal znajduje się również Stegna. W niej coś dla siebie znajdą kolekcjonerzy „złota Bałtyku” czyli bursztynów – w Stegnie znajduje się bowiem muzeum "Bursztynowa Komnata", w którym podziwiać można zgromadzone przez prywatnego kolekcjonera bryły bursztynu.

Jeśli chcemy zapewnić sobie zastrzyk adrenaliny i świetną zabawę, na pewno zainteresuje nas Park Linowy „Zegarowscy”. W samym zaś Sztutowie warto się przyjrzeć tamtejszej zabytkowej XIX-wiecznej zabudowie szachulcowej. Bez wątpienia wielką atrakcją jest również most zwodzony na Wiśle Królewieckiej.

Sztutowo to miejscowość z bogatą bazą noclegową (online – http://meteor-turystyka.pl/noclegi,sztutowo,0.html), dzięki czemu z łatwością każdy znajdzie dla siebie coś odpowiedniego. Sztutowo dysponuje także piękną plażą i zadbanym kąpieliskiem, które jest głównym celem turystów.

Spacer po atrakcjach Opola

Opole to jedno z miast powiatowych, zlokalizowane na terenie Górnego Śląska.  Zostało założone w 990 roku. Prawa miejskie otrzymało w roku 1217. Położone jest na wysokości 176 m n.p.m. Co roku przyjeżdża tutaj wielu turystów, którzy pragną bliżej poznać historię tego niezwykłego miejsca. Sprawia to, że korzystają oni z hoteli oraz pensjonatów. Oferty placówek noclegowych możemy znaleźć na stronie internetowej.

W Opolu możemy odnaleźć wiele ciekawych miejsc, które koniecznie trzeba odwiedzić przebywając w tym mieście. Jednym z nich jest Amfiteatr Tysiąclecia. Powstał on w 1953 roku. Od roku 1963 roku odbywa się tutaj Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej, na której co roku prezentują się największe gwiazdy polskiej estrady. W Amfiteatrze organizowanych jest wiele ciekawych wydarzeń kulturalnych takich jak koncerty znanych zespołów, imprezy lokalne, gale operowe, a także wystąpienia formacji kabaretowych.

Miejscem bardzo lubianym przez wszystkich turystów jest Młynówka, zwana również "Opolską Wenecją". Jest to stare koryto Odry. Nad tą rzeką przechodzi wiele mostów i kładek. Istnieje możliwość wybrania się w niedaleki rejs motorówką bądź łódką, pod opieką przewodnika. Opcja ta jest bardzo często wykorzystywana. Znajdziemy tutaj tak zwany "Most Groszowy". Jest to miejsce, z którego osoby odwiedzające wrzucają jednogroszówki do Odry, według legendy ma to przynosić szczęście w życiu oraz w miłości.

Jedną z piękniejszych ulic zlokalizowanych na terenie tego miasta jest ulica Krakowska. Rozpoczyna się ona tuż przy Rynku. Posiada długość równa 650 metrów. Obecnie możemy odnaleźć tu Galerię Handlową oraz w niedalekiej odległości dworzec autobusowy. Bardzo ciekawym, a zarazem tajemniczym miejscem jest cmentarz choleryczny. Znajdziemy tutaj mogiły mieszkańców, którzy zmarli w 1831 roku z powodu epidemii cholery, są to około 83 groby.

Muszyna historyczna

Muszyna to miasto o bogatej historii, a jej przeszłość pełna jest burzliwych wydarzeń. Dawne dzieje miejscowości udało się odtworzyć dzięki zachowanym budynkom związanym z losami uzdrowiska. Pierwsze wzmianki o średniowiecznej osadzie znajdują się w dokumencie z początku XIII. To niezwykle cenne świadectwo historyczne zawiera pisemną zgodę Andrzeja II, króla węgierskiego, na utworzenie punktu poboru cła nad Popradem. Przez kolejne wieki miasto prężnie się rozwijało, a z czasem ukuto obecną nazwę – Muszyna. Niemymi świadkami przeszłości są między innymi ruiny Zamku Starostów Muszyńskich. Obiekt pozwala zdobyć pewne wyobrażenie o dawnej świetności i potędze miejscowości. Datę jego powstania datuje się na przełom XVIII oraz XIX wieku. Chociaż w XX wieku uległ przebudowie, to zachowała się oryginalna bryła prostokątna osłonięta czterospadowym dachem. Renowacji uległa natomiast część wschodnia budynku.

Zamek pełnił pierwotnie rolę siedziby starostów zarządzających miastem, jednak w wyniku zmian administracyjnych utracił swoją funkcję. Zabytkiem wartym odwiedzenia są również ruiny Zamku w Muszynie. Nad tym magicznym miejscem wciąż unosi się atmosfera potężnej twierdzy. Obiekt wzniesiono jako jeden z punktów strategicznych, należących do systemu obronnego granic Państwa Muszyńskiego – tworu podlegającego biskupom sprawującym władzę nad okolicą. Budowla została obrócona w ruinę przez wojska Macieja Korwina, króla węgierskiego. Najazd zakończył się podpisaniem paktu, w wyniku którego Węgrzy zostali zmuszeni do odbudowania Zamku, któremu nadano styl renesansowy. Ruiny znajdują się na wzgórzu zamkowym zwanym Basztą. Obecnie można zobaczyć jedynie resztki zniszczonej w okresie zaborów budowli: fragmenty wieży oraz południową część murów obronnych. Pośród resztek dawnej warowni stoi figura Najświętszej Maryi Panny, której fundatorami byli mieszkańcy regionu. Jest to miejsce niezwykle klimatyczne, z którego roztaczają się wspaniałe widoki na Muszynę i sąsiednie miejscowości. Warto wybrać się na spacer w stronę Zamku, by poczuć ducha minionych czasów i wykonać kilka pamiątkowych fotografii.

Muszyna czeka na turystów o każdej porze, choć najlepszym sezonem dla odwiedzających jest okres wakacyjny. Wtedy działają liczne ośrodki noclegowe, prywatni właściciele zapraszają do swoich kwater, a miłośnicy biwakowania mogą rozbić namioty na polu campingowym.

Dobry kierunek – Gliwice

Decydując się na miejsce docelowe naszej podróży bierzemy pod uwagę wiele kwestii. To przede wszystkim baza noclegowa, która jest najważniejsza przy każdej podróży, to też aspekt wyżywienia które jest niezwykle istotny, zwłaszcza daleko od domu. Istotne są również dodatkowe atrakcje, które są nam oferowane przez poszczególne miasta. Jednak nie tylko składowa tych elementów wpływa na wybór konkretnego miejsca, często bowiem jest to również wartość emocjonalna, czy historyczna, którą niesie ze sobą okolica. Są  miejsca w Polsce, które mimo, że się nie wyróżniają w kwestii lokalizacji, szczególnie tez nie starają się przyciągać turystów dodatkowymi atrakcjami, to jednak ich fundamentalne zabytki przyciągają każdego roku tysiące podróżnych. Jadąc w takie miejsca, trzeba przede wszystkim zadbać o nieprzeciętne zakwaterowanie, co może być niekiedy lekko problematyczne. Tutaj bowiem zdarzają się sytuacje, że takich miejsc noclegowych jest po prostu za mało, toteż rezerwacje wykonajmy z wyprzedzeniem. To podstawa każdej podróży.

Kolejnym elementem jest wyżywienie, które możemy sobie sami przygotowywać lub zdecydować się na posiłki w ramach zakwaterowania. Nie po to jednak wyjechaliśmy, by zabierać ze sobą obowiązki, te niech czekają w domu na nasz powrót. Wyżywienie w cenie pokoju, należy raczej do niskich lotów, poza tym nie uwzględnia ono naszych upodobań, a co za tym idzie również stosowanych diet. Najlepszym zatem wyjściem jest poszukanie dobrej restauracji, z której usług będziemy korzystać przez cały okres pobytu. By znaleźć odpowiednią obserwujmy pozostałych turystów, którzy już za nas przetestowali okoliczne knajpy decydujmy się na miejsce chętnie przez nich odwiedzane. Puste przybytki omijajmy, to nie wróży smacznego jedzenia.

Gliwice (zobacz facebook.pl) to miasto w województwie śląskim, położone nad rzeką Kłodnica, która jest jedną z atrakcji miejscowości, a to za sprawą organizowanych tutaj spływów kajakowych. Jednak gwiazdą okolicy są jej zabytki. Zamek Piastowski i Pałac, zachwycają architekturą i zdobieniami. To nie jedyne atrakcje w Gliwicach lecz by poznać dokładnie wszystkie warto zabrać ze sobą przewodnik, który rzetelnie opisze historie z nimi związaną. Należy pamiętać by podróż zaplanować, a zacząć najlepiej od zadbania o nocleg (zobacz meteor-turystyka.pl). To podstawa, która da nam spokój podczas całego pobytu.

Rodzinne wakacje w Dębkach

Witamy Cię bardzo gorąco w kolejnym przewodniku po Polsce. Dziś szukamy idealnego miejsca na rodzinne wakacje nad morzem. Postaramy się znaleźć taki ośrodek, w którym dobrze będą czuły się dzieci chętne do zabawy, młodzież również spragniona, lecz nieco innej rozrywki oraz dorośli uporczywie poszukujący spokoju i relaksu. Czy można to wszystko razem połączyć? Jak się nazywa taki raj w Polsce?

Dębki – to miejsce na wasze wymarzone wakacje! Z pewnością zastanawiasz się co to za miejscowość. Pozwól że rozwiejemy twoje pytania. Dębki to niewielka wioska, licząca zaledwie kilkudziesięciu stałych mieszkańców! Trudno uwierzyć, że tak piękne miejsce jest tak słabo zaludnione. I bardzo dobrze, gdyż nadal panuje i niech przez długi czas króluje matka natura. Oczywiście w trakcie sezonu, nie tylko letniego Dębki, dzięki wielu turystom zyskują rangę jednego z największych kurortów. Nie oznacza to jednak tłoku i hałasu, gdyż zarówno powierzchnia samej miejscowości jak i plaży jest bardzo duża. Do niedawna była to tylko osada rybacka, a więc jeśli jesteś miłośnikiem wędkowania koniecznie musisz odwiedzić to miejsce.

Dębki położone są na Pojezierzu Kaszubskim, wśród pięknych obszarów leśnych. Cała osada zatopiona jest od hałasu i brudu lasami. Dzięki temu przepełnione jodem powietrze jest jeszcze bardziej czyste i korzystne dla naszego zdrowia. To co wyróżnia tę niewielką miejscowość na tle innych to piękna, niezabrudzona, piaszczysta plaża. Pod względem szerokości ustępuje tylko Świnoujściu. Jest także bardzo długa, dzięki czemu pomieszczą się na niej tysiące turystów i jeszcze więcej. To tutaj znajduje się najpiękniejszy fragment polskiego wybrzeża. Spacerując na zachód od Dębek naszym oczom ukaże się uchodząca do morza struga czystej wody. To niewielka rzeka Piaśnica, która niemalże co roku obiera inną drogę, aby zatopić się w falach Bałtyku.

Baza noclegowa w Dębkach (➡meteor-turystyka.pl/noclegi,debki,0.html) w ostatnich latach znacznie się rozrosła. Nie są to tylko i wyłącznie domki letniskowe, które gwarantują świetne warunki wypoczynkowe i atrakcyjnie zagospodarowaną przestrzeń. Znajdują się tu także nowoczesne pensjonaty i apartamenty. Na ich terenach można znaleźć obiekty sportowe, restauracje, puby, place zabaw oraz dyskoteki. Jednym z takich ośrodków wypoczynkowych jest Willa Liliowa, która jest również dobrze przystosowana dla osób niepełnosprawnych. Dębki to naprawdę fajne miejsce na udane wakacje. Można tu zarówno odpocząć jak i wyszaleć się na wszystkie czasy.

Ciekawostki na temat Konina

Jest naprawdę wiele powodów, dla których warto odwiedzić Konin. Pierwszym i najważniejszym jest to, że każdy miłośnik zabytków znajdzie tu wiele interesujących miejsc do zwiedzania. W mieście najwięcej jest budynków klasycystycznych, ale nie tylko. W tym stylu została zbudowana między innymi plebania kościoła farnego, ozdobiona pilastrami jońskimi (spłaszczonymi, wbudowanymi w ścianę filarami). Bardzo dużo klasycystycznych budowli znajdziemy w rynku. Warto wśród nich wymienić ratusz miejski o bardzo nietypowym rzucie – trapezu, który został wymuszony przez układ uliczek. Został on zaprojektowany przez Andrzeja Pelletiera. Ciekawe są również pełniące funkcję sali ratuszowej dawne Jatki Miejskie, które przyozdobiono kolumnadą dorycką.

Niedaleko kościoła zaś możemy ujrzeć najstarszy w Europie Środkowo-Wschodniej znak drogowy, który powstał tu w 1151 roku i został ufundowany przez komesa Piotra Włostowica. Jest to tak zwany Słup Koniński, który miał wskazywać połowę drogi między Kruszwicą, a Kaliszem. Oczywiście, miasto jest bardzo dobrze przygotowane, by przyjąć turystów i posiada bogatą, oraz różnorodną bazę noclegową. Konin jest zaś tak ciekawą miejscowością, że trzeba sobie zarezerwować co najmniej kilka dni, by dokładnie go zwiedzić. Wystarczy znaleźć odpowiadającą nam ofertę na stronie internetowej Meteora, który prezentuje nam cały arsenał takich miejsc.

Na rogu Placu Wolności i ulicy Zofii Urbanowskiej zobaczymy piękną kamienicę, w której przed wojną mieścił się Hotel Litewski. Nieco dalej znajduje się tak zwana Kamienica Grodzka, czyli dawna siedziba Hotelu Polskiego. Zdecydowanie wart uwagi jest imponujący gmach Starostwa Powiatowego, który bardzo wyraźnie pokazuje, jak wielkie ambicje miał zawsze Konin i jak mocno starano się go uczynić ważnym ośrodkiem Wielkopolski. Jeśli chcielibyśmy zobaczyć jakieś budowle w innych stylach, na pewno powinniśmy zwrócić uwagę na tutejszą dawną synagogę, w której bardzo wyraźnie widać inspiracje stylem bizantyjskim. Obok niej znajduje się żydowski „dom nauki”, w którym obecnie funkcjonuje oddział Miejskiej Biblioteki Publicznej. Interesujący jest również miejscowy gotycki kościół świętego Wojciecha, o układzie bazylikowym. W jego skarbcu można zaś zobaczyć zabytkowy, XVI-wieczny kielich, wykonany przez konińskiego mistrza złotnictwa, Bartłomieja.